
Kto naprawdę ma dostęp do Twoich systemów? To pytanie pojawia się zwykle w najmniej odpowiednim momencie - podczas audytu, incydentu bezpieczeństwa albo… po odejściu pracownika.
Być może w małej organizacji odpowiedź można znaleźć w kilka minut. Ale gdy mówimy o setkach czy tysiącach użytkowników i dziesiątkach systemów - sprawa przestaje być oczywista.
Certyfikacja uprawnień
Zdarza się, że pracownicy mają więcej uprawnień, niż powinni (tzw. shadow access). Bywa też odwrotnie - według rejestru powinni je mieć, ale w praktyce system nie pozwala im działać.
A najpoważniejszy problem to… konta, które pozostają aktywne, choć ich właściciel już dawno odszedł z organizacji. Im bardziej poufne i kluczowe są dane, do których takie konto daje dostęp – tym większe ryzyko incydentu bezpieczeństwa. W praktyce może to oznaczać nie tylko wyciek informacji, ale też realne konsekwencje prawne i finansowe dla organizacji.
I tu właśnie wchodzi w grę proces, który nazywamy certyfikacją uprawnień, a w praktyce oznacza po prostu przegląd i weryfikację dostępów.
Dlaczego to takie ważne?
- Bezpieczeństwo: certyfikacja eliminuje nieautoryzowane dostępy i minimalizuje ryzyko wycieku danych.
- Zgodność z regulacjami: czyli spełnienie wymagań pełnej kontroli nad dostępami.
- Transparentność: menedżer IT może w każdej chwili pokazać raport – kto, kiedy i na jak długo otrzymał dane uprawnienie.
- Oszczędność czasu: zamiast ręcznych audytów, certyfikacja może stać się procesem ciągłym i zautomatyzowanym.
Tradycyjna certyfikacja vs. nowoczesne podejście
W tradycyjnym ujęciu certyfikacja to żmudny, manualny proces - zestawienia w Excelu, porównywanie list, angażowanie kilku administratorów.
Efekt? Czasochłonne działania i spore ryzyko błędów.
Nowoczesne podejście, do którego chcemy zachęcić to automatyzacja i centralizacja danych o dostępach w jednym systemie. Dzięki temu:
- masz natychmiastowy wgląd w faktyczne uprawnienia,
- system sam raportuje niespójności,
- audyt staje się formalnością, a nie projektem stresującym dział IT.

Certyfikacja w systemie INTALIO - krok dalej
W naszym rozwiązaniu ważną rolę odgrywa tzw. Technik AI - mechanizm, który potrafi nie tylko nadawać, modyfikować i odbierać uprawnienia w systemach docelowych, ale też je weryfikować. Technik AI sprawdza czy rzeczywiste uprawnienia posiadane przez pracowników organizacji mają swoje odzwierciedlenie w rejestrze systemu.
Działa on w dwóch trybach:
- Automatycznym: system sam wykrywa niespójności i informuje o tym osoby odpowiedzialne.
- Manualnym: pracownik IT ręcznie analizuje nadane uprawnienia w systemach docelowych, otrzymując do tego cały pakiet wspomagających i niezbędnych narzędzi.
Efekt?
- większe bezpieczeństwo organizacji
- mniej pracy manualnej,
- mniej stresu przy audycie,
Podsumowanie
Certyfikacja uprawnień to nie „biurokratyczny wymysł”, ale praktyka, która decyduje o bezpieczeństwie całej organizacji. W połączeniu z automatyzacją i wsparciem takich narzędzi jak Intalio Access Management, może być procesem szybkim, przewidywalnym i niemal bezobsługowym.
A to oznacza jedno: audyty przestają być źródłem stresu, a menedżer IT zyskuje to, czego zwykle najbardziej mu brakuje - czas, spokój i bezpieczeństwo.
Zainteresował Cię temat?
- Zajrzyj tutaj, aby dowiedzieć się więcej o systemie Intalio Access Management
- Sprawdź, czy te wyzwania dotyczą Twojej organizacji - SPRAWDŹ
Sprawdź jak wygląda proces wdrożenia naszego systemu Intalio Access Management
Masz pytania? Chętnie na nie odpowiemy!
Napisz: biuro@intalio.pl